Jestem mamą Darka , który zginął razem ze swoim kolegą Wojtkiem w wypadku samochodowym w wieku 20 lat . Na jednym ze spotkań terapeutycznych u bł. Karolinki osierocony ojciec powiedział mi, że jestem silna bo trafiłam w dobre ręce.

Tak trafiłam w bardzo dobre ręce, do ludzi z ogromną dobrocią i chęcią pomagania zranionym ludziom , którym dziękuję z całego serca – do ks. Zbigniewa Szostaka do o. Andrzeja Serafina Suda i do psycholog Bożenki Staszewskiej też osieroconej mamy... Ale przede wszystkim trafiłam w ręce bł. Karoliny, która tak jak nasze dzieci zginęła tragicznie w wieku 16 lat … Bardzo ważne jest też, że trafiłam do bł. Karolinki bardzo szybko, po 2 miesiącach od śmierci mojego jedynego , ukochanego syna Dariusza . W tym miejscu od razu znalazłam odpowiedź na pytanie – dlaczego....? I tu odnalazłam dalszy sens mojego życia. Tutaj zrozumiałam, że mój syn razem z bł. Karolinką jest szczęśliwy o wiele, wiele bardziej niż byłby tu na ziemi… Tutaj na adoracji , uwielbieniu Najświętszego Sakramentu i modlitwie o uzdrowienie doświadczyłam namiastki Nieba – miejsca , stanu w którym są teraz nasze ukochane dzieci. Doświadczyłam radości i miłości Nieba tu na ziemi , więc jaka potęga miłości Boga musi być tam w Jego Chwale? Moje życie nabrało nowego sensu. Chciałabym bardzo przyczynić się do rozpowszechniania tego cudownego miejsca. Bł. Karolinka daje nam możliwość przemyślenia i rozważań drogi krzyżowej idąc Jej męczeńskim szlakiem. Nasze spotkania rodzin po stracie dzieci są bardzo owocne, dają nadzieję , że można normalnie dalej żyć. Dzielimy się swoimi przeżyciami i umacniamy wzajemnie. Tak bardzo chciałabym, żeby Inni rodzice poczuli tak jak ja, że śmierć Ich dzieci to nie kara – to błogosławieństwo Boga. Zrozumiałam , że Bóg wybrał mojego syna i mnie , żebym trafiła do bł. Karoliny przed ołtarz Trójcy Przenajświętszej, żeby tam mógł mnie dotknąć, przemienić, uleczyć i otoczyć bezgraniczną miłością i przebaczeniem. Żebym mogła odnaleźć najważniejsze wartości w ziemskim życiu i żebym mogła odnaleźć nowe powołanie – dawanie świadectwa osieroconym rodzicom , że z wiarą i zaufaniem w Boże Miłosierdzie wszystko jest możliwe … Żebym zrozumiała jak ważna jest modlitwa za Dusze w Czyśćcu cierpiące , które znikąd już pomocy nie mają , a My poranieni Osieroceni Rodzice swoje cierpienie możemy ofiarować w Ich intencji …Dlatego tak bardzo pragnę rozpowszechniania tego miejsca , żeby Inni rodzice po stracie swoich dzieci przyjechali na spotkanie do Zabawy, albo na Drogę Krzyżową która jest każdego 18 dnia miesiąca… Żeby spróbowali uwierzyć , zaufać i otworzyć swoje serce na miłość Boga , a za wstawiennictwem bł. Karoliny Trójca Przenajświętsza na pewno pomoże odnaleźć Im odpowiedź na dręczące Ich pytania i uleczy poranione , pełne rozpaczy serca … Duch Św. pomoże zrozumieć , że są rodzicami wybranymi i umiłowanymi przez Boga , który przez śmierć naszych dzieci daje nam szansę prawdziwej wiary , poszukiwania drogi ku świętości i zrozumienia , że śmierć to nie nicość - to '' PRZEJŚCIE '' przez grób z życia ziemskiego do życia wiecznego , które istnieje naprawdę ... A nasze cierpienie , czym ono jest w porównaniu z tym , że nasze dzieci będą zbawione ... ? O ileż bardziej cierpiała Maryja - Matka Jezusa , która widziała , że Jej Syn cierpi , jest poniżany , wyszydzany i umiera na Krzyżu ... I nie wiedziała , że po trzech dniach zmartwychwstanie , by dać nam Wszystkim życie wieczne ... Żeby Ci zrozpaczeni Osieroceni Rodzice zrozumieli , że pokój i radość serca można osiągnąć tylko przez WYBACZENIE samemu sobie i osobom które nas tak bardzo zraniły ... Bł. Karolinko – dziękuję za Twoją opiekę i wszystkie wyproszone przez Ciebie łaski , a zwłaszcza za łaskę POKORY i NADZIEI , że dzisiaj ze szczerego serca mogę powiedzieć … BOŻE , BĄDŹ WOLA TWOJA … Twoja wdzięczna czcicielka – Hanna Majerczyk – MAMA ŚP JEDYNEGO , UKOCHANEGO SYNA DARKA