Witamy wszystkich tą trzecią niedzielę miesiąca jakże ważną dla nas, rodziców po stracie dzieci. Chcemy przywitać wszystkich, którzy są obecni z nami fizycznie jak i duchowo poprzez przekaz internetowy

Przywitajmy się teraz wszyscy z Panem Jezusem

”Niechaj będzie pochwalony …....”(3 x)    

Z Dzienniczka Siostry Faustyny:

„Ujrzałam Pana Jezusa, który rzekł mi łaskawie. Córko Moja, patrz w miłosierne serce Moje. Pragnę, abyś głębiej poznawała Moją miłość, jaką pała Moje serce ku duszom, a zrozumiesz to, kiedy będziesz rozważać moją mękę"

Wybiła godzina wielkiego miłosierdzia dla nas i całego świata. Godzina, w której serce Boga człowieka zostało przebite.  Jezu, to właśnie ta godzina, w której przychodzimy dziś do Ciebie, by doświadczyć Twej miłości, by uspokoić nasze rozbiegane myśli, ból, tęsknotę za naszymi dziećmi i napełnić nasze serca pokojem.

Panie Ty wiesz, że ciągle nie dowierzamy Twojej dobroci, tyle w nas ostrożności, zastrzeżeń i wątpliwości. Zrozpaczeni, zagubieni, zalęknieni, poranieni - oto my.

Ale Ty stajesz dziś przed nami Jezu z przebitym sercem i ukazujesz źródło pokoju.

Właśnie tam w tej ranie, w Twych promieniach miłosierdzia jest nasze szczęście.

Zdajesz się mówić: Przychodźcie i czerpcie z tego źródła. Przychodźcie często. Jesteście dla mnie ważni – nieskończenie ważni.

Panie Jezu Chryste zapatrzeni w Twe serce pragniemy Cię błagać - przymnóż nam wiary, obdarz potrzebnymi łaskami, abyśmy nie poddawali się zniechęceniu i nie ustali w drodze. Chcemy kochać Cię więcej, coraz prawdziwiej i pełniej, całym naszym życiem.

 

Chcę Ci Panie podziękować za dar życia. Przeczytałam gdzieś, że ludzie mają tylko jedno skrzydło i mogą latać jedynie przytuleni. Czasami w chwilach szczególnej bliskości, ośmielam się myśleć, że i Ty Panie masz tylko jedno skrzydło. Drugie pozostaje w ukryciu, tak abyśmy zrozumieli, że nie chcesz latać bez nas. Podarowałeś nam życie, żebyśmy towarzyszyli Ci w locie.

Naucz nas więc szybować wraz z Tobą.

Żyć nie oznacza tylko trwać, umykać śmierci i szukać rozkoszy. Żyć to frunąć jak mewa razem z wiatrem, poznać smak przygody, jaką jest wolność, rozłożyć skrzydło – jedyne skrzydło, zawierzając w locie takiemu towarzyszowi jak Ty. 

Lecz nie wystarczy latać z Tobą o Panie. Ty każesz nam przygarnąć do serca bliźniego i pomóc mu wzbić się do lotu. ''Przebacz nam'' - wszystkie skrzydła, którym nie pomogliśmy się rozwijać, nie pozwól, byśmy pozostali obojętni na bliźniego, którego skrzydło – jedyne skrzydło, uwięzło w pułapce nicości i opuszczenia i który uwierzył, że nie jest godzien, aby z Tobą latać.

Właśnie ze względu na niego daj nam, Panie zapasowe skrzydło.

 

Naucz nas Jezu przez nasze cierpienie nieść pomoc innym. Naucz nas ufać Tobie bezgranicznie i działać w Twoim imieniu dla innych, bowiem nasze doświadczenie cierpienia może nieść wsparcie dla takich samych osieroconych rodziców jak my, ale również każdemu bliźniemu, którego postawisz na naszej drodze. Naucz nas nie bać się pomagania innym, odsuwając złe myśli, jakie często nam towarzyszą, że może nie jesteśmy wystarczająco w tym dobrzy. Naucz nas otwierać się na bliźniego i nieść pomoc z głębi naszego serca, ponieważ to, że będziemy nieść pomoc innym uzdrowi też nas samych i nasz ból i smutek.

 

PIEŚŃ

 

Wakacje to czas, kiedy nasze dzieci skończyłyby szkołę, czy miałyby urlop w pracy. Wakacje to czas, który był też naszym wspólnym czasem z naszymi dziećmi, a teraz spędzamy je bez nich – samotni mimo wielu ludzi, którzy nas otaczają. Już nie chcemy wakacji, bo często boli nas szczęście innych jak na nich patrzymy, kiedy wszyscy wspólnie całymi rodzinami się bawią. Panie Jezu naucz nas, prosimy żyć na nowo i cieszyć się każdą chwilą, a zwłaszcza tą wakacyjną, abyśmy zrozumieli, że nasze dzieci mają już wieczne wakacje w miejscu, gdzie jest tylko radość, pewna pogoda i dobra zabawa ze wszystkimi świętymi i z Tobą. Naucz nas odpoczywać bez naszych dzieci i daj nam swoje skrzydło, abyśmy szybowali wysoko, wraz z Tobą pośród najwspanialszych wspomnień z naszymi dziećmi, które nosimy w sercach, a dzięki Twojej miłości, jaką nam dajesz każdego dnia pomalutku i z pokora pokonywali żal, smutek, rozczarowanie i brak chęci do życia. Abyśmy wakacyjnie odpoczywali z uśmiechem na twarzy, w objęciach Twoich skrzydeł, które na koniec naszej ziemskiej wędrówki zabiorą nas w ostatni lot ku wspaniałym wakacjom w wieczności z Tobą i naszymi dziećmi, które teraz dzielnie niesiemy w naszych sercach i w modlitwie.

 

Z Dzienniczka Siostry Faustyny:

Dziś powiedział mi pan:   

Zapisz, córko moja te słowa:

Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w moje miłosierdzie – dusze te w godzinę śmierci nie doznają przerażenia. Miłosierdzie moje osłoni je w tej ostatniej walce...

Córko moja zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych:

Gdy dusz ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do mojego miłosierdzia.

Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej. Napisz:

Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny ''

 

Jezu Ty wzywasz nas osieroconych rodziców do wielbienia Cię w tej właśnie godzinie, gdyż nasze dusze doznały nędzy i tak jak mówiłeś Siostrze Faustynie my oddajemy się modlitwie do Twojego miłosierdzia, dając ufność Tobie, że napełnisz nasze dusze spokojem, a w godzinę naszej śmierci wyjdziesz po nas wraz z naszymi dziećmi i bliskimi, którzy już są z naszym Tatą w niebie.

 

Pomódlmy się więc za wszystkie nasze zmarłe dzieci z grupy „Nadzieja”, z grupy „Przejdźmy razem” za wszystkie nasze dzieci, które niesiemy w sercach, naszych bliskich, którzy odeszli. Za osoby, które odeszły w ostatnim miesiącu i z naszej skrzynki internetowej

 

Za :Jolanta Świstak i jej córeczka Jowitka,  Janusz Tyrański,  Iwona Gruszka,

      Piotr Buczek  ,Mateusz Łukaszek , Adrian Kocur , Wiktoria Kosiba,  Piotr Kosiba,

      Dawid Budzik , Dariusz Majerczyk , Hubert Podstawski , Oskar Osika ,

      Zdzisław Curyło,  Sandra Kumurek,  Kazimierz Kumurek,  Adrian Kumurek

 

O wieczną radość w Królestwie Niebieskim, oraz za wszystkich, którzy niosą ciężar straty w sercu, aby w Twoich ramionach Jezu odnaleźli spokój i ukojenie.

 

Koronka do Miłosierdzia Bożego

 

Chcemy tak jak Siostra Faustyna kochać Cię, ufać Ci i uwielbiać Cię z każdym dniem mocniej i mocniej, bo tylko z Tobą możemy przetrwać nasz ból, smutek i żal. Ale też z Tobą nasz Najukochańszy Jezu chcemy dzielić radości naszego życia i dziękować Ci za wszystko, co dla nas robisz. Prosimy Cię o siłę, o większą wiarę, o otworzenie naszych serc na Twoje działanie. Prosimy wysłuchaj naszych indywidualnych próśb, które każdy tutaj przyniósł.

 

Teraz w ciszy oddajmy Panu Jezusowi wszystko, co niesiemy w sercu i porozmawiajmy z nim

 

CISZA 3 MINUTY 

Jeśli nauczysz mi się ufać – ufać prawdziwie i całym sobą – nic nie odbierze ci Mojego Pokoju . Nawet z najtrudniejsze sytuacji może wyniknąć coś dobrego, jeśli potraktujesz ją jako okazję do ćwiczenia się w zaufaniu. Tym sposobem krzyżujesz szyki siłom zła- wzrastasz w łasce za sprawą trudności, które miały ci zaszkodzić. Józef dał doskonały przykład tego Boskiego paradoksu, gdy oświadczył swoim braciom: ‘‘ Wy niegdyś knuliście zło przeciw mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro ''

Nie bój się tego, co może przynieść ten lub jakikolwiek inny dzień. Skup się na tym, aby Mi ufać i robić to, co jest do zrobienia. Odpręż się, świadom Moich zwierzchnich rządów nad światem. Pamiętaj, że idę przed tobą i przy tobie – każdego dnia. Nie lękaj się zła, ponieważ mogę wykrzesać dobro z każdej sytuacji, jakiej przyjdzie ci stawiać czoła.

 

PIEŚŃ

 

Dzieciątka po obłokach stąpające, dzieciątka o skrzydłach roztańczonych, czy wiecie ile w nas tęsknoty, w nas, rodzicach opuszczonych. Wy tam - my tu wciąż tkwimy, czekając na choćby mały znak, sen, w którym z Wami się spotkamy, by poczuć, że jesteście tak blisko z nami.

My nieba byśmy Wam uchylili, choć niebo dla Was co dzień otworem uchylone. Dla nas czas pytań, wspomnień, tęsknoty serc rozdartych. My wiemy dzieciątka drogie – wiemy, że takich rodziców nie chcecie, co bez radości życia tułają się po tym świecie. Błękitne chmurki – namiastka Waszych oczu, tęcza – obrazek barwny na niebie, z cudnym podpisem MAMO- TATO to dla Ciebie.

Dzieciątka nasze tyle nam dajecie - za to naszą miłość odwieczną dostajecie. Uśmiech na co dzień też będzie w odwdzięcz, choć serce krwawi, choć puste ręce. Wiecie my poczekamy, my będziemy cierpliwi. Wiemy tam wam dobrze, tam jesteście szczęśliwi. Pogodzić się z losem podstępnym nam potrzeba, daleki nam jeszcze bilet do bram Nieba. Lecz dziękujemy za wszystko, czym nas zbliżyliście do siebie i Nieba. Dziękujemy za słońce, za gwiazdy na niebie i czekamy w tęsknocie na nasze spotkanie, gdy wieczność naszą wspólną drogą się stanie 

Boże, Dawco życia i Panie ludzkich losów, Ty przyjąłeś heroiczną ofiarę życia szesnastoletniej Karoliny Kózkówny i sprawiłeś, że cieszy się chwałą świętych i błogosławionych w niebie, a teraz swoim wstawiennictwem oręduje za nami i wspiera w czynieniu dobra. Przyjmij ofiarę życia ludzi, którzy tak jak ona, w młodym wieku odeszli z tego świata. Wejrzyj na ich dobre czyny, na ich młodzieńcze ideały i marzenia, a jeśli tego potrzebują, daruj im przewinienia i grzechy, aby mogli się cieszyć oglądaniem Ciebie i chwałą na wieki.

Panie, który widzisz jak wielu ludzi cierpi z powodu straty najbliższych im osób, które kochali i z którymi dzielili życie, prosimy Cię: Wejrzyj na nich i wspomóż ich swoją łaską by nie poddawali się rozpaczy. Dodaj im sił, by umieli przezwyciężyć pokusę zwątpienie w sens życia i Twoją miłość. Poślij do nich ludzi, którzy ukażą im Twoją ojcowską dobroć i troskę. Niech ta pomoc będzie dla nich wsparciem w dźwiganiu tego krzyża i leczeniu ran zadanych przez cierpienie.

 

Ty, który posłałeś swego Syna, aby przez śmierć na krzyżu odkupił nas wszystkich, zwróć swoje miłosierne oblicze na ich rodziców, bliskich i przyjaciół i udziel im siły, by w ciężkim doświadczeniu śmierci swoich bliskich w Tobie odnaleźli pokój i nadzieję. Niech świadomość, że w Twoim ręku są losy wszystkich, napełni ich pokojem i daj nadzieję spotkania z tymi, których kochają, w wiecznym szczęściu Twojego Królestwa. Amen.

 

PIEŚŃ

 

Z dzisiejszej Ewangelii usłyszymy:

Jezus przyszedł do jakiejś wioski. Tam przyjęła Go do swego domu pewna kobieta, imieniem Marta. Miała ona siostrę o imieniu Maria. Ta usiadła u stóp Pana i wsłuchiwała się w Jego słowa. Marta natomiast była pochłonięta licznymi posługami. Zatrzymała się, więc i powiedziała „ Panie nic Cię to nie obchodzi, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedź jej żeby mi pomogła”

Pan jej odpowiedział: „ Marto, Marto martwisz się i niepokoisz o wiele, a jedno jest potrzebne. Maria wybrała dobra część, która nie będzie jej odebrana”.

Jezu ty chwalisz Marię, bo potrafiła coś czego my bardzo często nie chcemy robić.

Ta kobieta siadła przy Chrystusie i Go słuchała.

Teraz Jezus przychodzi do nas, otwórzmy nasze serca, ugośćmy Go tak jak ugościła Go Maria.

Pomóż nam Panie Jezu, abyśmy nosili w swoim sercu troskę o Twoją obecność i obecność w drugim człowieku. Niech każdy rodzaj Twojej obecności, będzie doświadczeniem ubogacającym nas w Twoim słowie, Twojej mądrości i miłości.

Panie Jezu Ty wiesz jak bardzo jesteśmy słabi, jak bardzo potrzebujemy Twojej opieki. Prosimy umacniaj naszą wiarę, bo ona tłumaczy sens trudnych doświadczeń spotykających nas w życiu.

 

PIEŚŃ

 

Błogosławiony Pan usłyszał bowiem głos mojego błagania. Pan moja mocą i tarczą. Moje serce Jemu zaufało. Doznałem pomocy, więc moje serce się cieszy i pieśnią moją go sławię.

Dziękujemy Ci za niepojętą dobroć Twoją Panie. Za to, że do domu Ojca szedłeś drogą krzyża, opuszczenia i bolesnej śmierci, aby towarzyszyć nam w cierpieniu i bolesnych doświadczeniach, w dźwiganiu naszego krzyża.

Bądź uwielbiony i przyjmij nasze dziękczynienie za wszystkie łaski i dary Twego Miłosierdzia.

Dziękujemy za dar życia wiecznego naszych dzieci/

Jezu Ufamy Tobie.